Panama na sprzedaż?

Artykuł z października 2010 roku

 

Koalicja rdzennych mieszkańców, grup ekologicznych i organizacji pracowniczych z Panamy, zwróciła się do społeczności międzynarodowej o pomoc w dziele przywrócenia podstawowych praw: człowieka, ludności autochtonicznej oraz ochrony środowiska w ich rodzimym kraju.

W czerwcu 2010 roku, Zgromadzenie Narodowe Panamy przeforsowało Ustawę nr 30, kontrowersyjny akt prawny, który eliminuje wymóg oceny oddziaływania na środowisko w przypadku projektów sponsorowanych i prowadzonych przez panamski rząd. Ten sam akt prawny zwiększa bezkarność i samowolę policji w kwestii nadużyć i łamania praw człowieka, ograniczając równocześnie prawa związków zawodowych do strajku. Niebawem obok Ustawy nr 30 przyjęto jeszcze dwa inne niepopularne prawa. Prawo nr 14 zakazuje blokowania ulic podczas protestów wszelkiego rodzaju pod groźbą kary, do dwóch lat pozbawienia wolności. Dekret nr 537 ingeruje w prawo panamskich Indian do obierania własnych przywódców, zgodnie z plemienną tradycją.

Jednym z powodów przyjęcia powyższych praw jest wola przyciągnięcia inwestorów, spółek górniczych i hydroelektrycznych. Wiele z tych inwestycji ma mieć miejsce na ziemiach indiańskich społeczności. Indianie Ngöbe (Ngäbe, Guajmi) już od kilku lat zmagają się z projektem budowy hydroelektrowni CHAN-75 na rzece Changuinola, dużej tamy, która już przyczyniła się do pierwszych eksmisji, a po uruchomieniu, pośrednio lub bezpośrednio dotknie nawet do 4 tysięcy Indian. Ustawa nr 30 otwiera ziemie Ngöbe i pozostałych Indian na niekontrolowaną eksploatację bez wymogu konsultacji ani oceny wpływu na środowisko oraz zdrowie ludności. Na karaibskim wybrzeżu Panamy będą mogły teraz bez przeszkód powstać hotele, pola golfowe, przystanie i ośrodki wypoczynkowe. W górach, porośniętych lasem tropikalnym, gdzie zarazem mieszka wielu Indian, nowe prawa umożliwią spełnienie postulatów utworzenia dużych kopalni odkrywkowych, które uczynią realnym przedsięwzięcia eksploatacji złota, miedzi i innych surowców mineralnych.

W lipcu 2010 roku tysiące demonstrantów w prowincji Bocas del Toro wyszło na ulice po tym jak strajk oraz protesty rozpoczęli pracownicy plantacji bananów, wśród nich wielu Ngöbe. Protestujący oprócz spełnienia wymogów socjalnych domagali się uchylenia kontrowersyjnych Ustaw nr 30 i 14 oraz Dekretu nr 537. Kilkudniowe protesty spotkały się z niezwykle gwałtowną reakcją policji. Co najmniej dwóch demonstrantów zginęło, kilkudziesięciu zostało rannych a setki innych aresztowano. Według tubylczych przywódców liczba ofiar była większa.

Wielu Panamczyków pozostaje zdziwionych, nie tylko przejściem absurdalnych przepisów ale i niezwykle brutalną interwencją funkcjonariuszy publicznych podczas protestów. Organizacje praw człowieka domagają się dochodzeń w sprawie zabójstw, pobić, tortur, fałszywych oskarżeń, porwań oraz tuszowania powyższych nadużyć przez policję.

Autor: Damian Żuchowski

Zdjęcie: Rita Willaert

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Deforestacja, Korporacje i Instytucje, Panama, Protesty, Przemoc i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s