Poważne obawy o życie izolowanych Indian znad rzeki Envira

Brazylijski posterunek ochrony nieskontaktowanych Indian, zlokalizowany w obrębie rzeki Envira w stanie Acre, niedaleko granicy z Peru, został zaatakowany i splądrowany przez grupę uzbrojonych ludzi, pod koniec lipca 2011 roku. Ocenia się, że autorami ataku byli peruwiańscy handlarze narkotyków penetrujący pogranicze peruwiańsko-brazylijskie. Pracownicy brazylijskiej agencji rządowej ds. Indian (FUNAI), monitorujący obszar bez nawiązywania kontaktów z indiańskimi społecznościami, pozostają narażeni na konfrontacje z peruwiańskimi handlarzami uzbrojonymi w pistolety i karabiny maszynowe. Czterech pracowników pracujących na pograniczu, w tym Jose Carlos Meirelles, zostało początkowo ewakuowanych, ale powrócili 5 sierpnia aby szukać śladów zewnętrznej obecności.

Wszystko to dzieje się 32 km od granicy Brazylii i Peru oraz pięć dni podróży łodzią od Feijo, najbliższego brazylijskiego miasta. W 2008 roku podczas lotu helikopterem nad ziemiami tutejszych Indian uwieczniono głośne zdjęcia izolowanych społeczności, które następnie nagłośnione, stały się znane na całym świecie. Fotografia obrazująca dwójkę wojowników celujących strzałami w helikopter, trafiły na nagłówki prasowych tytułów. Obszar dorzecza rzeki Envira po stronie brazylijskiej zamieszkuje do 5 grup izolowanych Indian, liczących szacunkowo ok. 400-500 osób. Teraz, ostatnie rajdy handlarzy narkotyków, potwierdzone namacalnie, wzbudziły poważne obawy o bezpieczeństwo lokalnych, autonomicznych społeczności. Pracownicy FUNAI zastanawiali się czy rdzenni mieszkańcy mogli stać się celem ataków inwazyjnych band. Kilka dni po splądrowaniu posterunku FUNAI namierzono obóz napastników, a w nim: materac, torby z cukrem, kasety oraz kawałek strzały należącej do izolowanych Indian. Na podstawie śladów znalezionych w lesie szacuje się, że paramilitarna banda liczyła sobie co najmniej 5 osób. Istnieje wiele przesłanek poświadczających o tym, że rzeka Envira stała się szlakiem docelowym dla przemytników kokainy z Peru.

Na szczęście, ponowny przelot nad obszarami zamieszkanymi przez izolowane społeczności w regionie, dokonany 9 sierpnia przez zespół FUNAI, rozwiał niepewności. Sekretarz Bezpieczeństwa Publicznego, Regina Miki, która wzięła udział we wtorkowym monitoringu zapewniała: „Chaty są nowe i czyste, ogrody także, co pozwala wysnuć nam wniosek, że Indianie są tam. Nie było ataku ani masakry jak się obawialiśmy”. Pomimo, że nie zauważono wizualnych dowodów ewentualnych ataków, obawy o fizyczne i epidemiologiczne bezpieczeństwo autonomicznych społeczności z dorzecza Enviry, także po stronie peruwiańskiej, nie gasną. Przewodniczący wydziału ds. izolowanych Indian przy FUNAI, Carlos Travassos nie kryje przerażenia: „Martwimy się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. To co się dzieje może być jednym z największych ciosów w ochronie nie skontaktowanych Indian jakie widzieliśmy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. To jest katastrofa”.

Peruwiański rząd był wielokrotnie krytykowany za brak ochrony izolowanych ludów tubylczych. W czerwcu 2011 roku, peruwiański Rzecznik Praw Obywatelskich napisał list do krajowego Ministerstwa Kultury w ostrych słowach krytykując przyzwolenie na politykę deforestacji i lokalizowania surowców naturalnych na ziemiach nie skontaktowanych społeczności w Peru. Ostatnie rajdy handlarzy i uzbrojonych band potwierdzają zobojętnienie na ten wrażliwy aspekt ze strony peruwiańskich instancji rządowych. 8 sierpnia 2011 roku brazylijski senator Anibal Diniz, wezwał dyplomatyczne władze Brazylii i Peru do podjęcia wspólnych działań zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa autonomicznych społeczności na pograniczu brazylijsko-peruwiańskim. Zdaniem Diniza tutejsze grupy Indian rzeczywiście mogą być nękane przez handlarzy narkotyków: „Nie możemy pozwolić, żeby coś złego stało się życiu i integralności fizycznej tych ludzi. Jeśli państwo nie zapewni im ochrony, mogą być wyniszczeni w każdej chwili”.

Gubernator stanu Acre, Tiao Viana, uznał sytuacje na pograniczu jako poważną i w trosce o bezpieczeństwo zespołu FUNAI oraz ryzyko ataku na izolowane społeczności, wezwał Ministra Sprawiedliwości, dyrektora generalnego policji federalnej, prezesa FUNAI oraz generała Jose Elito Carvalho Siqueira. Prezes FUNAI, Marcio Meira, przestrzegł, iż istnieją obawy, że grupy penetrujące obszar mogą być najemnikami, zabójcami Indian.

Po ostatnich wydarzeniach wdrożono procedury, które przynajmniej w deklaracjach, zapewnią lepszą ochronę pogranicza na tym odcinku. 3 sierpnia 2011 roku, 25 policjantów przy pomocy leśników, wyśledziło i aresztowało Portugalczyka, Joaquina Antonio Custodio, który po wcześniejszej obecności w tym obszarze, miał wrócić po ukryty plecak z zawartością 20 kg kokainy.

Na podstawie: survivalinternational.org, proindiouerj.blogspot.com, noticiaefatos.blogspot.com, agenciabrasil.gov.br, amazonia.org.br

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Brazylia, Epidemie, Indianie Izolowani, Peru, Przemoc, Wiadomości/Newsy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s