Indianie domagają się od rządu zmian w prawie

Za Polską Agencją Prasową (PAPhttp://stooq.pl/n/?f=565542

 

29.01. Toronto (PAP) – Kanadyjscy Indianie domagają się pilnych zmian w prawie, gdyż uważają, że nie są traktowani jak pełnoprawni partnerzy. Sprawie tej poświęcono specjalny szczyt, na którym wodzowie rdzennych ludów, nazywanych Pierwszymi Narodami, spotkali się z premierem Kanady.

Sprawy relacji państwa z Indianami są w Kanadzie regulowane przez ustawę sprzed około 140 lat o nazwie Indian Act. Podlegali jej Indianie wpisani do specjalnego rejestru i mający tym samym oficjalny status Indianina. To właśnie ta ustawa umożliwiała przymusowe zabieranie dzieci indiańskich do prowadzonych aż do 1996 roku przez różne Kościoły szkół, gdzie były przypadki wynaradawiania, przemocy i molestowania seksualnie. Dopiero cztery lata temu premier Kanady Stephen Harper oficjalnie przeprosił Indian za takie traktowanie; ofiarom wypłacane są odszkodowania.

Ustawa Indian Act zakazywała tradycyjnych ceremonii i aż do 1960 roku uniemożliwiała Indianom głosowanie w wyborach federalnych, jeśli nie zrezygnowali oni ze swojego statusu. Wiele praw Indian do własnych terytoriów było po prostu ignorowanych. W niedawnym reportażu telewizja CBC informowała, że np. dopiero przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Vancouver w 2010 roku miejscowy zakład energetyczny po raz pierwszy negocjował z Indianami przeprowadzenie linii dostarczającej prąd.

Od kilkunastu tygodni, po ujawnieniu sytuacji w Attawapiskat na północy prowincji Ontario, gdzie Indianie mieszkają w warunkach zagrażających zdrowiu, organizacja Indian pod nazwą Zgromadzenie Pierwszych Narodów (AFN), domagała się rozmów z rządem. Chciała dyskutować o rozwiązaniu problemów społeczności indiańskich i zakończeniu ery kolonialnego – jej zdaniem – traktowania. Do tego spotkania doszło w miniony wtorek.

Indianie i rząd, choć zgadzają się, że coś trzeba zrobić, by m.in. poprawić jakość szkolnictwa w rezerwatach i zwiększyć możliwości rozwoju ekonomicznego, to wciąż mówią różnymi językami – podsumowywały kanadyjskie media.

Na przykład, Indianie domagają się korzystniejszego udziału w dochodach z eksploatacji surowców naturalnych na ich terenach, czy większej samodzielności finansowej w sprawach dotacji otrzymywanych z budżetu. Chcą też rozwiązania sporów terytorialnych. Ze strony rządu jednak nie ma na razie deklaracji szybkich zmian w Indian Act.

Niemniej, jak zwracały uwagę kanadyjskie media, Indianie mają w rękach silne argumenty. Sprzeciwiają się na przykład poprowadzeniu przez ich tereny z Alberty do Kolumbii Brytyjskiej gazociągu i ropociągu projektowanych przez firmę Enbridge; zwracają uwagę na zagrożenia ochrony środowiska. Rząd w ostatnich dniach, choć niebezpośrednio, ale zagroził indiańskim oponentom rurociągów wprowadzeniem prawa upraszczającego rozpatrywanie trudnych ekologicznie projektów.

Wódz Shawn Atleo, który pełni obecnie funkcję szefa AFN i – co jest zauważane – prowadzi zręczną politykę stawiania konkretnych, ale nie agresywnych żądań, nie krytykuje ostro rządu. Natomiast niektórzy inni wodzowie otwarcie grożą, że jeśli rząd Harpera nie przeprowadzi głębokich zmian, to – jak relacjonował dziennik „National Post” – Kanadzie grozi indiańskie powstanie na miarę arabskiej wiosny.

Nie byłoby to zresztą pierwsze siłowe demonstrowanie obrony własnych interesów przez Indian we współczesnej historii Kanady. W 1990 roku tzw. kryzys w Oka (Quebec), doprowadził do starć między wojskiem a plemieniem Mohawków, broniącym swego cmentarza, którego teren miasto Oka przekształciło w pole golfowe.

Od tego czasu jednak zmienił się zarówno wizerunek Indian, bo coraz więcej Kanadyjczyków jest świadomych niechlubnej karty w historii własnego kraju, jak i metody informowania o wydarzeniach, dzięki pojawieniu się internetu. W dodatku, jak zwracają uwagę sami Indianie, jest ich coraz więcej. Na przykład, według prognoz Uniwersytetu Regina, w prowincji Saskatchewan udział Indian w ludności tej prowincji wzrośnie w 2045 roku z obecnych niecałych 20 proc. do 33 proc.

W całej Kanadzie, gdzie mieszka obecnie 32,8 mln osób, pierwotna ludność (Indianie i Eskimosi) stanowi 2 proc. ogółu.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ awl/ ap/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Kanada, Protesty, Wiadomości/Newsy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s