O 523. rocznicy dotarcia Kolumba do Ameryki na Festiwalu Pogranicze Kultur

Zdjęcie: Monika Milewska; Festiwal Pogranicze Kultur, Kraków

Autor: Dariusz Bluewind Kachlak, październik 2015

Przedstawiciele Ruchu Przyjaciół Indian podczas krótkiej prezentacji na Festiwalu opowiedzieli o wydarzeniach związanych z dotraciem Kolumba do Ameryki i jego następstwami. Opowiedziano także o współczesnej sytuacji Indian i ich przyjaciołach w Polsce. Zaprezentowano hymn Ruchu Indian Ameryki Północnej oraz opowiedziano o znaczeniu flagi AIM i symbolice jej kolorów. Następnie Agata Markowicz zaprezentowała współczesne tańce kobiece tańczone na festiwalach Pow-wow. Zgromadzeni mieli także możliwość porozmawiania o Stowarzyszeniu Przyjaciół Indian, otrzymali także ulotki z informacją „Co Indianie dali światu” oraz o działalności Ruchu i Stowarzyszenia. Zaproszono wszystkich zgromadzonych na najbliższy festiwal Pow-wow w Pszczynie. Na koniec krótkiego, indianistycznego wystąpienia, zatańczono wspólnie round dance.

* * * *

Dariusz Kachlak 1492

 

 

 

 

 

 

 

12 października to pamiętna data. Chociażby z tego powodu, że w 1992 roku, podczas przygotowań do wystawy „Kolumb ty draniu”, zaczęła się moja przygoda z PSPI.

Ale przede wszystkim dlatego, że to w tym dniu rozpoczęła się nowa historia dla zupełnie dwóch odmiennych światów. Dotychczasowa, środkowoeuropejska kultura, eurocentryczne postrzeganie świata, napotkało zupełnie odmienny świat: tzw. Nowy Świat. Z zupełnie innym światopoglądem i zupełnie odmiennymi, dotąd całkowicie nieznanymi kulturami. Wcześniejsze wyprawy odkrywców do północnej Afryki i na Wschód, poszerzały granice ówcześnie znanego świata. Wydaje się jednak, że dopiero dotarcie do Ameryki otworzyło oczy na kompletną eksplorację świata.

Dzisiaj już nikt nie wątpi w to, że to nie Krzysztof Kolumb dotarł jako pierwszy Europejczyk do Ameryki (w zasadzie nawet nie na stały ląd, ale do achipelagu wysp Bahama). Mamy liczne dowody na wcześniejsze kontakty Europejczyków z Amerykanami, jednak te wyprawy do tzw. Nowego Świata nie miały aż takiego znaczenia i rozmachu jak kolejne wyprawy Kolumba i jego następców.
Należy pamiętać, że Europa czasów Kolumba borykała się z wieloma problemami społecznymi i ekonomicznymi. W coraz większych miastach powoli brakowało przestrzeni do życia, a wychodząca powoli ze średniowiecza Europa, potrzebowała powiewu świeżości. Dodatkowo, kryzys ustroju feudalnego, przyczyniał się do zubożenia silnej dotychczas warstwy szlachty. Dlatego też można założyć, że to właściwie ona przyczyniła się w dużym stopniu do poszukiwania nowych zasobów i źródeł bogactwa, czasem nawet tych legendarnych.

Nawet Kolumb, który stał się ikoną odkryć, posiadał wiele tytułów i bogactw, popadł w końcu w niełaskę swoich mecenasów. Jego następcy, poszukując legendarnych złotych miast, poprzez swoją chciwość, zachłanność, przyczynili się do zniszczenia niepoznanych jeszcze kultur. Licząca ponad 200 000 mieszkańców stolica Azteków, Tenochtitlan, należała do jednych z największych miast ówczesnego świata. Dla porównania: Gdańsk liczył ok 30 000, a np. Genua i Wenecja po ok 100 000 mieszkańców (info za Jerzy Rajman, Encyklopedia średniowiecza). Zniszczone w 1521 roku przez Hernana Cortesa i sprzymieżone wojska indiańskie Tenochtitlan, stało się zalążkiem nowo powstającego miasta. To na ruinach dawnej stolicy Azteków zbudowano dzisiejszy Meksyk. Cortes nie znalazł tak bardzo upragnionego złota Azteków….

Następca Cortesa w niszczeniu tubylczej Ameryki, Francisco Pizzaro, w latach 30tych XVI wieku zniszczył państwo Inków, poszukując również złota. I on musiał się srodze zawieźć. Niemniej, jego chęć grabieży i taniego zysku, są bardzo podobne do popadających w gorączkę złota białych Amerykanów z połowy XIX wieku. Za legendą złota ruszyły tysiące ludzi, ogarniętych checią zysku. Coraz więcej i więcej; chęc posiadania wydaje się być domeną nie tylko białego człowieka. Niektórzy historyczni władcy potrafili wykorzystać podbite narody i czerpać z ich doświadczenia. Inni wyniszczali zagrabione tereny, wycinali w pień całe nacje. Do nich wszystkich pasuje mi w tym miejscu określenie Indian Lakota: wasicu – w znaczeniu: ten, który bierze zbyt wiele.

Przy okazji kolejnego 12 października, pamiętajmy, że w zasadzie wszyscy jesteśmy tubylcami: tu i teraz. Możemy i powinniśmy dbać o otaczający nas świat, aby kolejne pokolenia miały gdzie żyć. Nie bądźmy wasicu – bierzmy od świata tyle, ile naprawdę potrzebujemy; a nie tyle, ile tylko zdołamy nagrabić.
Paradoksalnie, być może nieszczęście tubylczych Amerykanów, ale także wielu innych tubylczych narodów na całej Ziemi, powinno nam uzmysłowić, jak często mali i przyziemni jesteśmy w naszych oczekiwaniach wobec świata.
Dzisiaj, coraz częściej zamiast dnia Kolumba, obchodzony jest Dzień Tubylczych Amerykanów. Kolejne miasta i stany uznają, że Indianie mają prawo istnieć w społeczeństwie. Ich kultury, stojące kiedyś na pograniczu dwóch światów, dzisiaj wtopiły się w globalną, amerykańską wielokulturowość i znajdują w niej coraz częściej należne miejsce. Można mieć tylko nadzieję, że nie będzie zbyt późno, aby poznać te światy, zanim całkiem znikną z powierzchni ziemi, i nie będzie już komu obchodzić Dnia Tubylca…. dziś, tu i teraz, na jednej Ziemi dla wszystkich.

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polska i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s