Zmarł ostatni Indianin Juma ocalały z rzezi 1964 roku

17 lutego 2021 roku w Porto Velho, stolicy brazylijskiego stanu Rondonia, zmarł Aruká Juma, ostatni przedstawiciel starszyzny ludu Juma.

Amoima Aruká Juma był jednym z siedmiu Indian Juma ocalałych z masakry na rzece rzece Assuã na południu Amazonii w 1964 roku. Ataku dokonali handlarze z Tapauá zainteresowani zasobami drzewnymi i owocowymi z terytorium ludu Juma. Podczas krwawego rajdu zamordowanych zostało wówczas ponad 60 Indian. „Był to kolejny smutny rozdział historii masakr jakie dotknęły lud Juma na przestrzeni wieków” – wspomina Rada Misyjna CIMI.

Dopiero pod koniec lat 1990. zdziesiątkowani Indianie Juma uzyskali uznanie praw do ich rodzimego terytorium ze strony państwa brazylijskiego. Szacuje się, że w XVIII wieku populacja ludu Juma wynosiła 15 tysięcy osób. Ekspansja i inwazja na ich terytorium, w tym grup zainteresowanych eksploatacją surowców, do lat 1960. przyniosła depopulację Juma do grupy mniejszej niż 80 ludzi.

Konflikty między rdzennymi mieszkańcami dorzecza Madery i Purus a ludnością napływową zaczęły się nasilać w drugiej połowie XIX wieku. Fale migracyjne z północno-wschodniej Brazylii były bezpośrednio związane z gorączką kauczukową, nowego surowca poszukiwanego przez przemysłowców w Stanach Zjednoczonych i Europie, gorączką, której apogeum przypadł na 1910 rok. W konsekwencji terytoria tubylcze dramatycznie się zmniejszyły, kilka społeczności uległo całkowitej destrukcji. Wyludnienie podważyło systemy organizacyjne i gospodarcze rdzennej ludności, wymuszając jej rozproszenie. Wyprawy karne wobec Indian były organizowane przez firmy kolonizacyjne, przedsiębiorstwa żeglugowe i właścicieli ziemskich, przy zgodzie lub udziale represyjnych władz prowincji – pisał Günter Kroemer w 1985 roku. W tamtym czasie Juma byli jednym z ośmiu najliczniejszych ludów w regionie rzeki Ituxi. Mimo tej penetracji Jumowie pozostawali we względnej izolacji do połowy XX wieku.

W latach 1940-1965 trwała systematyczna eksterminacja ludów w dorzeczu Madeiry: plemion Mamori, Katukina i Ximarimã w regionie rzeki Cuniuá, Indian Jamamadi na rzece Pauini i wreszcie ludu Juma w obszarze rzeki Mucuim i jej dopływów. W 1980 roku Sebastião Ferrarini opisując tamtejsze wydarzenia wspominał, że Juma znaleźli się wśród ludów, które doznały ludobójstwa ze strony kupców i ich klienteli, żądnych bogactw znajdujących się na ziemiach Indian „nieoswojonych przez białych”. Przykładowo, w 1948 roku na rzece Jacaré, dopływie Purus, grupa Peruwiańczyków, sprowadzonych wyraźnie w celu tropienia i zabijania Indian, dokonała rzezi wioski w tym regionie.

Od lat 1950. Indianie Juma znaleźli się na celowniku mieszkańców Canutamy, którzy powołali nawet batalion uzbrojony w strzelby i karabiny z zamiarem wymordowania Juma. Jak twierdzi Lima zamiar ten został zastopowany dzięki interwencji policji. Mimo to w okresie tym na Juma wyruszało przynajmniej kilka wypraw eksterminacyjnych.

W 1964 roku miejscowy handlarz, za pieniądze zebrane od innych kupców z miasta Tapauá, zorganizował wyprawę w celu pozyskania zasobów drzewnych i owocowych (sorva, kasztany, orzechy) z terytorium Juma. O te przestępstwo oskarża się Orlando França. Członkowie grupy eksterminacyjnej wynajętej przez kupców donosili, że „strzelali do Juma, tak jakby strzelali do małp”. Ciała zamordowanych były później widziane w lesie, służyły za pożywienie dzikim świniom i pozbawione były głów. Stowarzyszenie Rdzennej Ludności Brazylii (APIB) w notce pośmiertnej poświęconej Amoima Aruká Juma napisało, że inspirator tej zbrodni „świadomy tego, co się stało, chwalił się później, że był odpowiedzialny za uwolnienie miasta Tapauá od tych okrutnych bestii”.

Ci, spośród Juma, którzy przeżyli, wycofali się nad Joari, dopływ Içuã ”. Jeden z uczestników tej wyprawy w zeznaniach złożonych po latach i opublikowanych między innymi na łamach Gazety Porantim w czerwcu 1979 roku, stwierdził, że zginęło ponad 60 Indian. W tym samym czasie na łamach pisma, Rada Misyjna Cimi, charakteryzowała te wydarzenia jako ludobójstwo. Stowarzyszenie Rdzennej Ludności Brazylii (APIB) nazwało je „udowodnionym, ale nigdy nie ukaranym ludobójstwem, które doprowadziło do prawie całkowitej eksterminacji”.

W 2002 roku żyło już tylko pięciu Jumów. Ojciec rodziny Aruká Juma, jego trzy córki Mandeí, Maitá i Borehá, a także wnuczka. Cztery lata wcześniej grupa została przeniesiona na rdzenne terytorium Uru-Eu-Wau-Wau, gdzie córki Aruki poślubiły mężczyzn z ludu Uru-Eu-Wau-Wau. Wiele lat po tych przenosinach grupa powróciła na rdzenne terytorium Juma, które dziś zamieszkuje 17 Indian. Jumowie posługują się językiem Tupi-Kagwahiva; do tej samej grupy należą języki którymi posługują się Indianie Uru-eu-Wau-Wau, Amondawa, Tenharim i Parintitim.

Antropolog Edmundo Peggion, który przez lata pracował z Jumami, opisał Aruká jako szanowanego człowieka. „Był on poważną osobą, która nosiła na twarzy doświadczenie cierpienia” – wspomina Peggion.

W publicznym oświadczeniu jako przyczynę śmierci nestora ludu Juma podano Covid-19. Objawy  choroby pojawiły się u Aruki w styczniu, po kilku dniach trafił do szpitala w Humaitá. 2 lutego przeniesiony został do Hospital de Campanha w Porto Velho.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Zdjęcie: Gabriel Uchida – Stowarzyszenie Ochrony Etnośrodowiskowej Kaninde (Associação de Defesa Etnoambiental)
Na podstawie: apiboficial.orgkaninde.org.brsocioambiental.orgpib.socioambiental.org

Opublikowano Brazylia, Epidemie, Historia, Przemoc | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Czołowy brazylijski sertanista nie żyje

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i zasłużonych ludzi pogranicza, sartenitas i urzędnik zajmujący się ochroną i lokalizacją rdzennej ludności nie utrzymującej kontaktu ze społeczeństwem narodowym nie żyje, po tym jak został trafiony strzałą, która przeszyła jego klatkę piersiową. Rieli Franciscato zginął nieopodal terytorium należącego do rdzennej ludności.

56-letni Rieli Franciscato zmarł w północno-zachodniej Brazylii, w stanie Rondonia, w trakcie standardowych prac wykonywanych dla brazylijskiej, rządowej organizacji ds. Indian (FUNAI). Jego koledzy z narodowej fundacji ds. Indian określili go jako „doskonałego, poważnego i oddanego specjalistę”. Stowarzyszenie Obrony Etnośrodowiskowej Kaninde, które pomógł stworzyć w latach 1980. przypomina, że rdzenna ludność żyjąca w dobrowolnej izolacji postrzega ludzi z zewnątrz jako obcych, nie jest w stanie więc odróżnić potencjalnego przyjaciela od wroga.

Świadkowie twierdzą, że Rieli Franciscato i jego grupa znaleźli się pod ostrzałem grupy wojowników gdy zbliżali się do terytorium rozpoznanego jako zamieszkane przez Indian izolowanych, a więc grupy nie utrzymującego kontaktów ze społeczeństwem narodowym. Franciscato próbował się ukryć za pojazdem, ale strzała wypuszczona z łuku trafiła go w klatkę piersiową. Policjant, który był świadkiem zdarzenia powiedział, że raniony mężczyzna usunął strzałę, która przeszyła jego ciało tuż nad sercem: „Krzyknął, wyciągnął strzałę z klatki piersiowej, przebiegł 50 metrów i upadł na ziemię bez życia”. Fotoreporter z regionu, Gabriel Uchida poinformował, że Franciscato obserwował plemię znane jako „izolowana grupa znad rzeki Cautario” (Indianie Amondawa nazywają ich „Yraparariquara”).

Rada Misyjna CIMI przypomina, że Rieli Franciscato był doświadczonym pracownikiem FUNAI z ponad trzydziestoletnim stażem, uznanym za jego poświęcenie i zaangażowanie w bezkompromisową obronę życia i przyszłości rdzennej ludności żyjącej w izolacji. Stał na czele Frontu Ochrony Etnośrodowiskowej w pobliżu terytorium ludu Uru-Eu-Wau-Wau, w regionie Seringueiras w stanie Rondônia. Po tym jak otrzymał informację o obecności izolowanych Indian znad rzeki Cautario, udał się na miejsce, chcąc zapobiec konfliktowi między Indianami a lokalną ludnością. Wszystko w regionie terytorium Indian Uru-Eu-Wau-Wau. Po tym jak „izolowani Indianie znad Cautario” pojawili się w czerwcu we wsi Seringueiras zmaterializowało się ryzyko śmiertelnego konfliktu między nimi a ludnością nierodzimą, ale także poważnego zagrożenia dla izolowanej grupy Indian, która z definicji nie posiada immunologicznej odporności na choroby z zewnątrz. Doświadczenie uczy, że w wyniku nieodpowiedzialnego kontaktu w rezultacie infekcji może umrzeć nawet od 20% do 75% członków izolowanej grupy.

Terytorium Indian Uru-Eu-Wau-Wau od czasu budowy drogi BR-364, jest nieustannie nawiedzane przez myśliwych, poławiaczy ryb i drwali, a do niedawna również grabieżców ziemi, którzy wyznaczyli sobie działki na indiańskich ziemiach. Lokalne odizolowane grupy Indian przeżyły ludobójczą praktykę kontaktów i rozwoju państwa brazylijskiego w latach 1970. Kiedy brazylijska junta wojskowa wdrożyła Zintegrowany Program Rozwoju Północno-Zachodniej Brazylii (Polonoroeste). Program finansowany przez Bank Światowy, doprowadził do wytyczenia i budowy drogi, otwierając ziemię Indian nie utrzymujących kontaktu ze społeczeństwem narodowym dla brutalnego procesu kolonizacyjnego i najazdu gospodarczego, który przyczynił się do fizycznej eksterminacji kilku lokalnych plemion takich jak Akunstu.

Pomimo wytyczenia przez brazylijskie państwo odrębnego terytorium rdzennego Uru-Eu-Wau-Wau, gdzie żyją ludy z którymi niedawno nawiązano kontakt: Amondawa, Jupaú i Uru-Eu-Wau-Wau, sam proces inwazji, wyzysku i eksterminacji rdzennej ludności tego regionu nie ustał.

Wydarzenie, które doprowadziło do śmierci nieodżałowanego Rieliego Franciscato, ujawnia desperację tych grup rdzennej ludności, która nie utrzymuje kontaktu ze społeczeństwem narodowym. Ich agresja wynika z przemocy, której doświadczyli przed laty, a może być również motywowana niedawnymi wydarzeniami.

Instytut Socioambiental (ISA), korzystając z danych z Narodowego Instytutu Badań Kosmicznych (Inpe), stwierdził, że na terytoriach izolowanych Indian wylesienie wzrosło o 113% w 2019 roku w stosunku do danych odnotowanych rok wcześniej. Niestety, polityce ochrony terytoriów ludności znajdującej się w dobrowolnej izolacji nie sprzyja obecny prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który w praktyce doprowadza do redukcji personelu i liczby Frontów Ochrony Etnośrodowiskiej, a w swych wypowiedziach podżega mieszkańców Brazylii przeciwko rdzennej ludności, która według niego ma posiadać zbyt wiele ziemi i nietykalnych surowców.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Dla WolneMedia

ŹRÓDŁA:

  1. Indigenista referencia na Funai é flechado e morre em Rondônia https://noticias.uol.com.br/colunas/rubens-valente/2020/09/09/ingigenista-indios-isolados-funai.htm?cmpid=copiaecola
  2. An expert on the isolated tribes of the Amazon was shot with an arrow https://www.tellerreport.com/news/2020-09-11-an-expert-on-the-isolated-tribes-of-the-amazon-was-shot-with-an-arrow.SyzI_1PtVw.html
  3. Una flecha de los indios en el corazón https://www.lavanguardia.com/internacional/20200925/483648622890/rieli-franciscato-muerte-flecha-tribus.html
  4. A flecha acertou justo o coraçao que era dos indígenas’, diz pesquisadora da UnB sobre Rieli Franciscato https://g1.globo.com/ro/rondonia/noticia/2020/09/11/a-flecha-acertou-justo-o-coracao-que-era-dos-indigenas-diz-pesquisadora-da-unb-sobre-rieli-franciscato.ghtml
  5. Nota do Cimi: lamentável morte do indigenista Rieli Franciscato é fruto do descaso com proteçao a isolados
    https://noticias.aguas.ml/nota-do-cimi-lamentavel-morte-do-indigenista-rieli-franciscato-e-fruto-do-descaso-com-protecao-a-isolados/
Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Dwa zbiorowe morderstwa w Brazylii pozostają bezkarne

W ostatnich miesiącach rdzenne i rzeczne społeczności w brazylijskich stanach Amazonas i Mato Grosso zostały wstrząśnięte masakrami, które nie zostały należycie zbadane, a osoby odpowiedzialne za nie, nie pociągnięto do odpowiedzialności. Wspólnym elementem obu przypadków, to obok brutalności, śmierci i kumulacji naruszeń praw człowieka jest odpowiedzialność za nie sił policyjnych w stanach Amazonas i Mato Grosso, o czym świadczą informacje uzyskane od świadków i członków rodzin ofiar.

W stanie Amazonas funkcjonariusze żandarmerii zostali oskarżeni o zabicie co najmniej pięciu członków społeczności rzecznych oraz Indianina z ludu Munduruku. Do zdarzenia doszło po konflikcie z udziałem motorówki z której bez zezwolenia społeczności nielegalnie uprawiano wędkarstwo sportowe w regionie rzeki Abacaxis, między gminami Nova Olinda do Norte i Borba. Dochodzenie kilku organizacji, w tym Rady Misyjnej CIMI wskazują na praktyki związane z „egzekucją, torturami, nielegalnym aresztowaniem, prześladowaniem i niszczeniem mienia” przez policję.

Drugi przypadek miał miejsce na pograniczu Brazylii i Boliwii, w obszarze tradycyjnego terytorium ludu Chiquitano. Według doniesień 11 sierpnia 2020 roku, czterech rdzennych mieszkańców z ludu Chiquitano, którzy wyruszyli na polowanie, zostało zabitych przez agentów Specjalnej Grupy Granicznej (Gefron) stanu Mato Grosso. Indianie Chiquitano potępili masakrę, wskazując, że ciała ofiar zamordowanych na terytorium Brazylii nosiły ślady tortur. Podczas gdy organizacje społeczeństwa obywatelskiego żądają zbadania przypadków zbiorowych morderstw, lud Chiquitano oraz społeczności i wioski znad rzeki Abacaxis, oczekując sprawiedliwości, borykają się z bólem, strachem i opuszczeniem.

Wobec skarg i porzucenia społeczności, Rada Misyjna Cimi oraz inne organizacje wysłały do regionu grupę roboczą, aby zbadały fakty na miejscu. Raporty wskazują na przestępczą działalność Specjalnej Grupy Granicznej (Gefron), jądra policji w Mato Grosso, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo w obszarze. Zamordowani: Paulo Pedraza Choré, Ezequiel Pedraza Tosube, Yonas Pedraza Tosube oraz Arcindo Sumbre Garcia byli podejrzani o handel ludźmi. Jednak dochodzenie obywatelskie ujawniło, że przewozili jedynie mięso dzikich zwierząt i narzędzia myśliwskie. Nie znaleziono niczego co mogłoby świadczyć o przemycie narkotyków lub próbie komercjalizacji nielegalnych narkotyków. Meire Choré, wdowa po jednej z ofiar domaga się sprawiedliwości: „To byli mój mąż, mój brat oraz dwóch siostrzeńców. Wyszli do lasu wcześnie, a gdy była już piąta popołudniu, z polowania wróciły tylko psy. Nie członkowie naszej rodziny”.

Analiza ciał ofiar wykazała oznaki tortur. „Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że ciała są w szpitalu. Mój mąż został postrzelony, część jego ciała była otarta. Gilberto Vieira dos Santosa, koordynator CIMI w regionie Mato Grosso zapowiedział skierowanie sprawy do międzynarodowych trybunałów praw człowieka. „Walczymy o niezależne i bezstronne dochodzenie. Dla Chiquitano polowanie jest warunkiem przetrwania. Pracujemy nad tym, aby ta zbrodnia nie pozostała bezkarna”.

Maria Surubi Paticu jest wodzem generalnym ludu Chiquitano i żąda szacunku od rządów Brazylii i Boliwii. „Polowanie i rybołówstwo należą do zwyczajów rdzennych ludów […] Prosimy władze, aby nas chroniły, a nie zastraszały. Wiemy, że są policjanci dobrzy i policjanci źli. Musimy być traktowani z szacunkiem: jesteśmy rdzenni, ale jesteśmy ludźmi” – stwierdził.

Jasna granica między dwoma krajami nie jest wytyczona w regionie. Przywódca Soilo Urupe Chue zwraca ponadto uwagę, że lud Chiquitano musi mieć zagwarantowane prawa w obu krajach: „Czy to Boliwii, czy w Brazylii, rdzenni mieszkańcy Chiquitano są jednością, niezależnie od narodowości. Nie stworzyliśmy granic – to sprawa obu krajów. Dla nas to nie istnieje. To, co istnieje, to terytorialność, terytorium na którym żyjemy wraz z naszymi zwyczajami, przekonaniami i naszym językiem […] Powinniśmy żyć jak bracia z pogranicza. Ale tak nie było. Wyszli z domu na polowanie i znaleźli śmierć. Wrócili do nas w trumnie”.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także na WolneMedia

ŹRÓDŁA:

  1. PF investiga açao da PM do Amazonas que resultou na morte de dois indígenas Munduruku https://amazonia.org.br/2020/08/pf-investiga-acao-da-pm-do-amazonas-que-resultou-na-morte-de-dois-indigenas-munduruku/
  2. Chacina de indígenas chiquitanos segue impune e mobiliza organizaçoes sociais do Brasil e Bolívia https://cimi.org.br/2020/09/chacina-de-indigenas-chiquitanos-segue-impune-e-mobiliza-organizacoes-sociais-do-brasil-e-bolivia/
  3. Dois massacres ainda sem respostas https://cimi.org.br/2020/09/dois-massacres-ainda-sem-respostas/
  4. Brazil: Killings, Abuses in Amazon Police Operation https://www.hrw.org/news/2020/08/08/brazil-killings-abuses-amazon-police-operation
  5. “Nao pode ser que pessoas desapareçam, pessoas sejam mortas, torturadas, e nada acontecer”, afirma dom Leonardo Steiner http://www.ihu.unisinos.br/78-noticias/601978-nao-pode-ser-que-pessoas-desaparecam-pessoas-sejam-mortas-torturadas-e-nada-acontecer-afirma-dom-leonardo-steiner
Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Rdzenna ludność obaliła pomnik konkwistadora Belalcázara

Latem 2020 roku drogą repulsji związanej z wystąpieniami antyrasistowskimi w Stanach Zjednoczonych, przez kraje Ameryki Północnej i Europy przeszła fizyczna fala rewizji historycznej wyrażająca się w postaci akcji bezpośrednich i pozwów. Jej szczególnym przejawem były postulaty zmian w topinimice miast i skwerów oraz usuwania z przestrzeni publicznej pomników postaci historycznych związanych z niewolnictwem i idącą za nim praktyką podboju. W trakcie akcji bezpośrednich na ulicach w Stanach Zjednoczonych obalono pomniki Krzysztofa Kolumba, posiadaczy niewolników i Konfederatów. W Wielkiej Brytanii najbardziej wyrazistym aktem stało się obalenie w Bristolu i utopienie pomnika Edwarda Colstona, a także wystąpienia przeciwko upamiętnianiu Cecila Rhodesa. W Belgii na celowniku znalazły się pomniki króla Leopolda II, projektanta i benifiIcjenta ludobójczego systemu w tzw. Wolnym Państwie Kongo na przełomie XIX i XX wieku.

Fala, której iskrą zapalną stało się policyjne zabójstwo w amerykańskim Minneapolis, dotarła i wykroczyła dalece poza granice europejskie i północnoamerykańskie. W Kolumbii w Popayán, w stolicy południowo-zachodniego departamentu Cauca, 16 września 2020 roku, rdzenni mieszkańcy obalili pomnik konkwistadora Sebastiána de Belalcázara. Statua upadła 84 lata po tym jak lokalne władze ustawiły ją na szczycie Morro de Tulcán, wzgórza, które było świętym miejscem dla rdzennej ludności Misak. Ruch Rdzennych Władz Południowego Zachodu (Autoridades Indígenas del Suroccidente – AISO) wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że obalenie pomnika jest następstwem decyzji starszyzny tradycyjnej społeczności Misak.

Pomnik Belalcázara, który założył Popayán w 1537 roku od dawna był postrzegany jako obraza dla rdzennej ludności Cauca. Maria Violet Medina, przywódczyni Indian Nasa, największej populacyjnie grupy etnicznej w Cauca powiedziała, że „Konkwistadorzy sprowadzili na rdzennych mieszkańców choroby, zarówno fizyczne, jak i duchowe. To było ludobójstwo. Ta historia nie jest opowiedziana. Posąg Belalcázara symbolizuje ból, ponowne okrucieństwo i wywołuje urazę”. Burmistrz miasta Popayán, Juan Carlos Lopez, nazwał ten incydent aktem przemocy i obiecał odnowić pomnik. Sam akt podzielił kolumbijskie społeczeństwo. Senator Gustavo Petro uznał, że pomniki konkwistadorów i posiadaczy niewolników są zniewagą dla ludności Kolumbii, jej rdzennych mieszkańców i Afrokolumbijczyków. Minister kultury Carmen Vázquez, podobnie jak ludzie obecnego prezydenta Kolumbii, Ivana Duque zajęła stanowisko negatywne. Vázquez nazwała obalenie pomnika aktem przemocy i opowiedziała się za ochroną pomników konkwistadorów jako „części dziedzictwa kulturowego Kolumbii”. Z uznaniem o postawie rdzennej ludności Cauca, wypowiedział się natomiast wywodzący się z ludu Nasa, senator Feliciano Valencia nazywając obalenie pomnika „upadkiem symbolu 500 lat upokorzenia i dominacji nad rdzenną ludnością”.

25 września 2020 roku, przywódcy ludu Misak wydali kolejne oświadczenie, w którym poinformowali, że od czasu obalenia pomnika wzrosła liczba gróźb i szykan ze strony kolumbijskich żołnierzy i krajowej policji. W październiku rdzenna społeczność Cauca, stanowiąca 25 procent mieszkańców prowincji osiągnęła porozumienie z kolumbijskim rządem, w ramach którego ustalono, że lud Misak będzie miał prawo do „tożsamości, pamięci historycznej i religijnej”, a pomnik konkwistadora nie powróci już na dotychczasowe miejsce.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także na Wolnemedia.net

ŹRÓDŁA:

  1. Liliana Matos Zaidiza Misak Indians and the ancestral right to historic memory http://unperiodico.unal.edu.co/pages/detail/misak-indians-and-the-ancestral-right-to-historic-memory/
  2. Monumental controversy hits Colombia https://countervortex.org/blog/monumental-controversy-hits-colombia/
  3. Indígenas Misak, Nasa y Pijao derriban la estatua de Sebastián de Belalcázar! https://www.pacocol.org/index.php/noticias/nacional/13045-indigenas-misak-nasa-y-pijao-derriban-la-estatua-de-sebastian-de-belalcazar
  4. Colombian Indigenous Groups Topple Statue of Spanish Conqueror https://www.telesurenglish.net/news/Colombian-Indigenous-Groups-Topple-Statue-of-Spanish-Conqueror-20200917-0010.html
Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

JAIR BOLSONARO WSPIERA RADYKALNYCH MISJONARZY EWANGELICKICH, KTÓRZY MOGĄ DOPROWADZIĆ DO DEPOPULACJI LUDNOŚCI ZNAJDUJĄCEJ SIĘ W DOBROWOLNEJ IZOLACJI

Ewangelicko-chrześcijańska organizacja Ethnos360, wcześniej znana jako Misja Nowych Plemion (New Tribe Mission), zakupiła helikopter, w ramach planu kontaktu i przekształcenia kulturowego ludności znajdującej się w dobrowolnej izolacji żyjącej w odległych regionach zachodniej Amazonii.

Ethnos360 – New Tribe Mission, ma długą historię prób kontaktowania się i nawracania ludności znajdującej się w dobrowolnej izolacji (Indianie Izolowani). W latach 1980. członkowie organizacji rozprzestrzenili choroby wśród Indian Zo’e z północnego stanu Para w Brazylii. Po kontakcie z nie posiadającymi odporności immunologicznej na choroby z zewnętrz, Indianami Zo’e, ci zaczęli umierać na malarię i grypę, tracąc ponad jedną trzecią własnej populacji. Niepomne tej odpowiedzialności Ethnos360 planuje misję ewangelizacyjną, pomimo fakt, że Narodowa Fundacja ds. Indian w Brazylii (FUNAI), od kilku dekad utrzymuje politykę niekontaktowania się z rdzenną ludnością w dobrowolnej izolacji. Tak zwany plan  kontaktowy „lotnictwa misyjnego” może naruszać również Konstytucję Brazylii z 1988 roku oraz traktaty międzynarodowe, takie jak Deklaracja Praw Ludności Tubylczej ONZ.

Obrońcy praw człowieka i praw ludności tubylczej obawiają się, że wkrótce polityka FUNAI odnośnie zakazu kontaktu z ludnością znajdującą się w dobrowolnej izolacji może zostać obalona przez antyindiański gabinet Jaira Bolsonaro. W lutym 2020 roku Jair Bolsonaro delegował Ricardo Lopeza Diasa do działu FUNAI – koordynacji ds. Indian izolowanych i ostatnio skontaktowanych (CGIIRC). Dias przez ponad dekadę był misjonarzem New Tribe Mission, czyli de facto Ethnos360.

Zaniepokojona nominacją Diasa na te stanowisko jest Victoria Tauli-Corpuz, Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. Ludów Tubylczych. Zdaniem Tauli-Corpuz Dias nie szanuje zwyczajów rdzennej ludności, jego nominacja jest więc „niebezpieczną decyzją, która potencjalnie może spowodować ludobójstwo rdzennych mieszkańców znajdujących się w izolacji”.

Wysiłki Etnos360 zmierzające do osiągnięcia terytoriów izolowanych Indian drogą powietrzną pokładają się z inną działalnością misjonarską o tym profilu. Koordynacja Związku Rdzennych Ludów Doliny Javari (UNIVAJA) po raz kolejny potępiła aktywność Andrew Tonkina, pastora Evangelical Baptist Frontier International, który próbuje organizować nielegalne wkroczenia na terytorium tubylcze Doliny Javari w celu kontaktu z ludnością znajdującą się w dobrowolnej izolacji.

Opracowanie: Damian Żuchowski

Artykuł ukazał się także jako zbiór wiadomości:
Od banków i korporacji do morderstw i wydziedziczenia
https://wolnemedia.net/od-bankow-i-korporacji-do-morderstw-i-wydziedziczenia/

ŹRÓDŁA:

Sue Branford, Bringing Christ and coronavirus: Evangelicals to contact Amazon indigenous https://news.mongabay.com/2020/03/bringing-christ-and-coronavirus-evangelicals-to-contact-amazon-indigenous/

Coronavirus, Land Invaders, and Missionaries… OUT! https://amazonwatch.org/news/2020/0326-coronavirus-land-invaders-and-missionaries-out

 

Opublikowano Brazylia, Epidemie, Wiadomości/Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

WIELKIE DOMY FINANSOWE POWIĄZANE Z NISZCZENIEM PRZYRODY I ŁAMANIEM PRAW RDZENNEJ LUDNOŚCI

Organizacja AmazonWatch w raporcie „Investing in Amazon Crude” oraz w przewodniku dla aktywistów „Building People Power to End Investment Amazon Crude” szczegółowo opisała w jaki sposób pięć największych instytucji finansowych na świecie – Citigroup, JPMorgan Chase, Goldman Sachs, HSBC oraz BlackRock – zapewnia finansowanie dużych projektów wydobycia ropy naftowej w Amazonii.

Zdaniem AmazonWatch badania przeprowadzone na przestrzeni ostatnich trzech lat, wskazują, że wymienione instytucje, określane roboczo „Brudną Piątką z Wall Street”, udostępniły miliardy dolarów dla firm naftowych działających w Amazonii, w tym dla GeoPark, Amerisur Resources PLC, Frontera Energy oraz Andes Petroleum. Każda z tych firm posiada dzierżawę pól naftowych w zachodniej części Amazonii, które bezpośrednio pokrywają się z terytorium przodków rdzennej ludności w Peru, Kolumbii i Ekwadorze, gwałtownie sprzeciwiającej się odwiertom naftowym na własnych ziemiach.

Goldman Sachs udzielił Andes Petroleum i Geopark kwotę w wysokości 998 mln dolarów USD w postaci finansowania dłużnego na okres trzech lat. Goldman Sachs posiada również 25 mln USD akcji i obligacji tych spółek. BlackRock posiada 2,5 mld dolarów USD akcji Geopark, Frontera Energy i Andes Petroleum. Kwota wniesiona przez JPMorgan Chase wyniosła 890 mln dolarów USD i ma związek z działalnością GeoPark, Frontera Energy i Andes Petroleum.

Geopark w ostatnich latach weszła w bezpośredni konflikt z Indianami Achuar i Wampi z peruwiańskiej Amazonii. Amerisur korzystając z nowego otwarcia surowcowego w Kolumbii dążyło do eksploatacji na ziemiach ludu Siona. Frontera Energy od 2017 roku znajdowała się w gorącym sporze z Indianami Keczua, Achuar i Kichwa w Peru. Chińskie konsorcjum Andes Petroleum z kolei zagroziło Indianom Zapara oraz izolowanym Taromenane i Tagaeri w Ekwadorze.

Opracowanie: Damian Żuchowski

Artykuł ukazał się także jako zbiór wiadomości:
Od banków i korporacji do morderstw i wydziedziczenia
https://wolnemedia.net/od-bankow-i-korporacji-do-morderstw-i-wydziedziczenia/

ŹRÓDŁA:

Drilling in the Amazon? Global Financiers Say Yes https://www.triplepundit.com/story/2020/drilling-amazon-global-financiers-say-yes/86966/

Indigenous Tribe Halts Oil Drilling in Amazon – for Now https://whowhatwhy.org/2019/06/27/indigenous-tribe-halts-oil-drilling-in-amazon-for-now/

Controversial Ecuador oil deal lets China stake an $80-million claim to pristine Amazon rainforest https://www.latimes.com/world/mexico-americas/la-fg-ecuador-china-oil-20160129-story.html

Tribal Blockade in Peru’s Oil Block Lifted After Government Deal https://www.voanews.com/americas/tribal-blockade-perus-oil-block-lifted-after-government-deal

Investing in Amazon Crude https://amazonwatch.org/news/2020/0312-investing-in-amazon-crude

Building People Power to End Investment in Amazon Crude https://amazonwatch.org/news/2020/0312-building-people-power-to-end-investment-in-amazon-crude

 

 

 

Opublikowano Ekwador, Kolumbia, Korporacje i Instytucje, Peru | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

ZEMSTA CHEVRONU? STEVEN DOZINGER ODZYSKA WOLNOŚĆ PO PONAD PÓŁ ROKU ARESZTU DOMOWEGO

Po pół roku spędzonym w areszcie domowym, prawnik Steven Dozinger otrzymał zgodę na wznowienie wykonywania zawodu. „Moim zaleceniem jest, aby jego tymczasowe zawieszenie zostało zakończone, a on sam otrzymał możliwość wznowienia praktyki prawnej” – oświadczył sędzia John Horan.

Steven Dozinger reprezentował przed ekwadorskim sądem 30 tysięcy mieszkańców ekwadorskiej Amazonii, którzy doznali niepowetowanych strat środowiskowych i zdrowotnych w wyniku wieloletniej działalności w regionie Texaco – firmy zintegrowanej obecnie pod wspólną marką Chevron. Dozinger przedstawiając dowody winy przyczynił się do wyroku sądowego, który zobowiązał Chevron do wypłacania poszkodowanym Ekwadorczykom, w tym rdzennym mieszkańcom ekwadorskiej Amazonii, kwoty zadośćuczynienia 9,8 mld USD. Dyrektorzy i rzecznicy Chevronu oznajmili wówczas, że będą „walczyli z tym wyrokiem tak długo jak piekło nie zamarznie”.

Elementem tej „walki” stało się odmówienie wykonania wyroku ekwadorskiego sądu przez Chevron i przeniesienie kampanii sądowej do Stanów Zjednoczonych. Elementem tej kampanii stał się atak sądowy na Stevena Dozingera. Przez dziesięć lat Chevron rozwijał negatywną narrację skierowaną przeciwko prawnikowi oskarżając go o „oszustwo i pobieranie haraczu”. Dobrze opłacani adwokaci Chevronu pozwali Dozingera na podstawie ustawy mającej na celu zwalczanie przestępczości zorganizowanej. Milowym orzeczeniem, który wsparł stanowisko Chevronu stało się orzeczenie sędziego okręgowego Lewisa Kaplana, który sześć lat temu wydał prawie 500-stronnicowy dokument popierający zarzuty Chevronu. Dozinger do samego końca utrzymywał, że jest niewinny.

Na początku 2020 roku Steven Dozinger, który doprowadził do bezprecedensowego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej jednej z największych kompanii naftowych na świecie, stoi w obliczu ruiny finansowej z powodu ogromnych opłat prawnych, wieloletniego ścigania karnego i zawieszenia prawa jazdy. Ponad sześć miesięcy spędził w bransoletce więziennej ulokowanej na kostce w ramach aresztu domowego w swoim mieszkaniu w nowojorskiej dzielnicy Upper East Side.

Do wzięcia odpowiedzialności przez Chevron za swoje nadużycia w Ekwadorze wzywali mieszkańcy Żurawlowa na Zamojszczyźnie w woj. Lubelskim, którzy zorganizowali jeden z najdłuższych stacjonarnych protestów w historii III RP skutecznie blokując próby poszukiwania gazu łupkowego w ich regionie bez konsultacji i zgody lokalnej społeczności. Sam Steven Dozinger stał się natomiast jednym z głównych bohaterów książki Artura Domosławskiego „Śmierć w Amazonii”

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także jako zbiór wiadomości:
Od banków i korporacji do morderstw i wydziedziczenia
https://wolnemedia.net/od-bankow-i-korporacji-do-morderstw-i-wydziedziczenia/

ŹRÓDŁA:

How a Human Rights Lawyer Went from Hero to House Arrest https://amazonwatch.org/news/2020/0331-how-a-human-rights-lawyer-went-from-hero-to-house-arrest

29 Nobel Laureates Condemn Chevron Pollution in Ecuador and Demand Freedom for Human Rights Lawyer Steven Donziger https://amazonwatch.org/news/2020/0416-29-nobel-laureates-condemn-chevron-in-ecuador-and-demand-freedom-for-steven-donziger

How The Environmental Lawyer Who Won a Massive Judgment Against Chevron Lost Everything https://theintercept.com/2020/01/29/chevron-ecuador-lawsuit-steven-donziger/?fbclid=IwAR37rwlFM3nHiehOP_5iWkqnkGChl2DQUY5SCmsrRKhaBp4xViG19MCrrzI

Początek lata w Żurawlowie https://obywatelekontroluja.pl/poczatek-lata-w-zurawlowie/

Gaz Łupkowy. Chevron Protest Żurawlów https://www.youtube.com/watch?v=pC5VB9qBdOk

Anti-Chevron Lawyer Steven Donziger Gets Blessing for Return of His Law License https://www.courthousenews.com/anti-chevron-lawyer-steven-donziger-gets-blessing-for-return-of-his-law-license/

 

 

Opublikowano Ekwador, Korporacje i Instytucje, USA, Wiadomości/Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

KOLEJNE ZABÓJSTWA INDIAN GUAJAJARA W BRAZYLII ZA OCHRONĘ ZIEMI, LASÓW I TERYTORIUM RDZENNEJ LUDNOŚCI ZNAJDUJĄCEJ SIĘ W DOBROWOLNEJ IZOLACJI

Zezico Rodrigues Gauajajara z ludu Guajajara, pochodzący z rdzennego terytorium Araribóia w amazońskim stanie Maranhão w Brazylii, został zamordowany we wtorek po południu 31 marca 2020 roku. Jego ciało znaleziono w pobliżu wioski Zutiwa w gminie Arame, w której mieszkało około 1000 rdzennych mieszkańców. Według informacji Amazônia Real, Zezico został trafiony pociskami wystrzelonymi z karabinu, gdy jechał do wioski na motocyklu. Podejrzewa się, że za jego śmiercią stoją lokalni, nielegalni handlarze, którzy wielokrotnie zagrażali jego życiu.

Zezico Rodrigues Guajajara przez 23 lata służył swemu ludowi jako nauczyciel i działacz na rzecz ochrony terytorium Arariboia. Jego wsparcie dla „Strażników Lasów” – pieszych patrolów Indian Guajajara – przyczyniło się do sukcesu tej grupy 120 wolontariuszy w ich wysiłkach na rzecz ochrony terytorium przed nielegalnym pozyskiwaniem drewna. Zezico był także istotnym głosem opowiadająctm się za ochroną izolowanej grupy ludu Awá-Guajá, która żyje w dobrowolnej izolacji na terytorium Araribóia. Kilka dni przed zabójstwem został wybrany koordynatorem COCALITIA (Komisji Wodzów i Rdzennych Przywódców Tierra Indigena Araribóia).

We wrześniu 2019 roku Zezico powiedział, że „Strażnicy Lasu” potrzebują wsparcia logistycznego, materiałowego i sprzętu do skutecznej walki z pożarami i działalnością nielegalnych brygad drwali. „My Lud Guajajara, jesteśmy zależni od tej ziemi, bez niej nie przetrwamy. Nasza kultura, tożsamość i wartości są powiązane z naszym terytorium. Naszym zdaniem Ziemia nas potrzebuje i My potrzebujemy jej. Nie mamy środków finansowych ani nie ma polityki rządu brazylijskiego, która wspierałaby nas w tej bitwie o nasze terytorium, ale nadal walczymy, ponieważ to jedyny wybór, jaki mamy”.

Zezico Rodrigues to piąty Indianin Guajajara zamordowany na przestrzeni ostatnich pięciu miesięcy. 1 listopada 2019 roku Paulo Paulinho Guajajara został zabity w zasadzce drwali prowadzących nielegalną działalność na terytorium Araribóia. 7 grudnia 2019 roku miejscowi przywódcy, Firmino Prexede Guajajara i Raimundo Benicio Guajajra stracili życie w ostrzale samochodu dokonanym przez nieznanych sprawców. 13 grudnia 2019 roku zamordowany z kolei został 15-letni Erisvan Guajajara, zasztyletowany na terenie gminy Amarante.

Śmierć w krótkim czasie Paulo Paulinho i Zezico, potwierdza zorganizowaną i celową kampanię podmiotów i ludzi zainteresowanych eksploatacją miejscowych ziem i lasów przeciw ludziom stojącym na drodze ich planów. Po morderstwie Paulinho, to właśnie Zezico stał się głównym rzecznikiem ludu Guajajara, zgłaszającym inwazje i ataki nielegalnych brygad drwali w regionie. Jego wioska Zutiwa była jednym z głównych celów podpaleń lasów na ziemiach Guajajara. „Jestem najbardziej poszukiwanym pośród przywódców przez najeźdźców i pistoleiros” – wyznał w 2017 roku w rozmowie z dziennikarzem Scottem Wallace’m.

Opracowanie: Damian Żuchowski

Artykuł ukazał się także jako zbiór wiadomości:
Od banków i korporacji do morderstw i wydziedziczenia
https://wolnemedia.net/od-bankow-i-korporacji-do-morderstw-i-wydziedziczenia/

ŹRÓDŁA:

Another Amazonian Indigenous Leader Is Murdered in Brazil https://amazonwatch.org/news/2020/0331-another-amazonian-indigenous-leader-is-murdered-in-brazil

Two indigenous men killed by shots fired from moving vehicle in Brazil Amazons https://www.sixdegreesnews.org/archives/27813/two-indigenous-men-killed-by-shots-fired-from-moving-vehicle-in-brazil-amazons

Amazon Guardian, indigenous land defender, shot dead in Brazil https://www.survivalinternational.org/news/12365

 

Opublikowano Brazylia, Przemoc, Wiadomości/Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

DAVI KOPENAWA OSTRZEGA PRZED EKSTERMINACJĄ INDIAN YANOMAMI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W DOBROWOLNEJ IZOLACJI

Davi Kopenawa, przywódca i szaman z ludu Yanomami, wydal oświadczenie, w którym przestrzegł, że grupa Indian Yanomami nie utrzymująca kontaktu ze społeczeństwem narodowym „może wkrótce zostać eksterminowana”, jeśli władze brazylijskie nie podejmą teraz działań w celu usunięcia poszukiwaczy złota (garimpeiros) pracujących nielegalnie na ziemiach Indian Yanomami.

Izolowana grupa Yanomami, znana jako Moxihatatea stoi w obliczu poważnego niebezpieczeństwa. „Wiele razy uciekali. Ale teraz nie mają już dokąd uciec, są otoczeni przez brutalnych górników, którzy będą chcieli się zemścić strzelając do nich ze strzelb – powiedział Davi Kopenawa dodając, że jest bardzo zaniepokojony. Jego zdaniem Moxihatatea mogą zostać wkrótce eksterminowani. „Górnicy bez wątpienia zniszczą ich wszystkich, zabijając ich strzelbami i chorobami takimi jak malaria i zapalenie płuc”.

Oświadczenie zostało wygłoszone jeszcze przed tym zanim pandemia koronawirusa Sars-Cov2 trafiła na pierwsze strony gazet. Wirus poważnie zwiększy niebezpieczeństwo stwarzane przez tysiące najeźdźców przebywających obecnie na terytorium Indian Yanomami. Moxihatatea nie posiadający odporności na choroby z zewnątrz będą szczególnie narażeni na depopulację w wyniku infekcji, włącznie z konsekwencjami jakie dotknęły Indian Yanomami w latach 1980. kiedy zmarł co piąty członek tego ludu w Brazylii.

Hutukara, Stowarzyszenie Indian Yanomami szacuje, że około 20 tysięcy poszukiwaczy złota pracuje dziś nielegalnie na terytorium Indian Yanomami. Badania wykazały, że członkowie społeczności Indian Yanomami mieszkających w pobliżu obozów górniczych, posiadają niebezpiecznie wysoki poziom rtęci w swoich ciałach. Problem ten dotyczy nawet 90% Indian. Skutki zatrucia rtęcią będą miały druzgoczące konsekwencje dla ich przetrwania oraz jakości życia.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także jako zbiór wiadomości:

Od banków i korporacji do morderstw i wydziedziczenia

https://wolnemedia.net/od-bankow-i-korporacji-do-morderstw-i-wydziedziczenia/

ŹRÓDŁA:

Davi Yanomami warns uncontacted Yanomami in Brazil “could soon be exterminated” https://www.survivalinternational.org/news/12361

 

Opublikowano Brazylia, Indianie Izolowani, Przemoc, Wenezuela | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

DWA NIEWYJAŚNIONE PRZYPADKI MORDERSTW RDZENNYCH PRZYWÓDCÓW W KOSTARYCE

Przywódca Indian Brörán, Jerhy Rivera, został zamordowany w nocy 24 lutego 2020 roku. Do wydarzenia doszło na terenie wspólnoty Mano de Tigre w San Antonio na rdzennych terytorium Térraba w kostarykańskiej prowincji Puntarenas. Do zabójstwa doszło zaledwie dwa tygodnie po tym jak lider Indian Bribri, Mainor Ortiz Delgado został postrzelony w prawi udo na terenie wspólnoty Térraba w Rio Azul.

Napastnicy, którzy targnęli się na życie Jerhy Rivery zorganizowali się w pobliżu rzeki i oczekiwali do zapadnięcia zmroku, aby zaatakować lokalnych członków rdzennej społeczności, którzy pokojowo odzyskali swoje tradycyjne ziemie, ponad czterdzieści lat temu, chociaż te nadal pozostają w rękach osadników.

Od 2010 roku wobec bezczynności kostarykańskiego rządu społeczności tubylcze w Kostaryce ponownie weszły na 24 terytoria należące do nich na mocy prawa miejscowego z 1977 roku. Przywódca Indian Bribri, Sergio Rojas, kierował wysiłkami na rzecz odzyskania ziemi na rodzimym terytorium Salitre, dopóki nie został zamordowany 18 marca 2019 roku. Za jego śmierć nikt nie poniósł kary pomimo licznych wezwań do przeprowadzenia dochodzenia ze strony członków społeczeństwa obywatelskiego.

Kostarykański rząd był w ostatnim czasie ostrzegany przed wzrostem napięcia w regionie. Narodowy Front Ludów Rdzennych (FRENAPI) wysłała komunikat „wczesnego ostrzegania” skierowany do władz rządowych i Specjalnego Sprawozdawcy ds. Ludów Tubylczych ONZ, na dwie noce przed śmiercią Jerhy Rivery. Dotyczył on niedawnej mobilizacji nieindiańskiej ludności, która przybyła na autochtoniczne obszary Térraba, Crun D’bonn i Cabagra w Palmira. „Wczesne ostrzeżenia o rosnącym napięciu w Térraba ponownie spotkały się z nieskuteczną reakcją państwa” – powiedziała Vanessa Jimenez.

Prezydent Kostaryki, Carlos Alvarado Quesada opublikował oświadczenie wideo potępiające morderstwo Jerhy Rivery. „Głęboko ubolewam nad aktami przemocy, które miały dziś miejsce w tej społeczności” – powiedział. Jedna zamiast wezwać osadników okupujących ziemie indiańskie oraz ich sojuszników do ustąpienia i opuszczenia rdzennych ziem, Prezydent Kostaryki wezwał społeczności tubylcze o powstrzymanie się od dalszych wysiłków na rzecz odzyskania i zabezpieczenia ich prawnych i rodowych ziem.

 

Opracowanie: Damian Żuchowski

ŹRÓDŁA:

Costa Rican indigenous land activist killed by armed mob https://www.theguardian.com/environment/2020/feb/25/costa-rican-indigenous-land-activist-killed-by-armed-mob

Another Bribri Land Defender Shot in Costa Rica https://www.culturalsurvival.org/news/another-bribri-land-defender-shot-costa-rica

Opublikowano Kostaryka, Przemoc, Wiadomości/Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz