Polityczne morderstwa w Hondurasie i kryminalizacja oponentów

15 marca 2016 roku zamordowany został Nelson Garcia, obrońca praw człowieka i praw ludności tubylczej z Hondurasu. Garcia został zabity czterema strzałami w twarz na terenie społeczności Rio Chiquito, niecałe dwa tygodnie po zamachu na życie i śmierci Berty Cáceres, innej rdzennej przedstawicielki ruchu tubylczego z Hondurasu.

                                                      Gustavo Castro Soto i Berta Cáceres

Zarówno Garcia jak i Cáceres byli członkami Obywatelskiej Rady Ludowej i Organizacji Rdzennych Mieszkańców Hondurasu  (COPINH). Nelson Garcia był bezpośrednio zaangażowany w kampanię odzyskania ziemi przez Indian ze wspólnoty Rio Chiquito, którą prowadził wraz z 150 rodzinami z tej okolicy. 15 marca do newralgicznego obszaru przybyło 100 policjantów, 20 funkcjonariuszy żandarmerii i 10 żołnierzy, wysłanych aby dokonać „ewakuacji okolicy”.

„Powiedzieli, że przybyli pokojowo i że nie zamierzali wyrzucać nikogo z jego domu, ale w południe zaczęli burzyć domy, zniszczyli kukurydzę, drzewa bananowe i plantacje yucca” – relacjonuje przebieg wydarzeń Tomas Gomez. Nelson Garcia zginął prawdopodobnie dlatego, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że mord na członku lokalnej społeczności, a może nawet konkretnym liderze, był planowany celem zastraszenia i sparaliżowania dalszego oporu społeczności.

Nie jest jasne, kto stoi za zabójstwem, ale organizacje praw człowieka w Hondurasie zażądały ochrony członków COPINH po tym gdy na początku marca zginęła Berta Cáceres, głośna liderka Indian Lenka i ruchu ekologicznego, którą niespełna rok przed jej tragiczną śmiercią wyróżniono Goldman Environmental Prize. Garcia był ojcem pięciorga dzieci i przywódcą społeczności Rio Chiquito. Obrońcy praw człowieka i środowiska w Hondurasie regularnie stają się ofiarami brutalnych ataków. Według Global Witness, przynajmniej 116 obrońców praw człowieka i środowiska zginęło w tym kraju w 2014 roku, ale liczba ta jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

W swoim oświadczeniu po śmierci Nelsona Garcii COPINH napisało: „Zabójstwo naszego towarzysza Nelsona Garcii oraz eksmisja wspólnoty Rio Chiquito są dodatkowymi elementami wojny prowadzonej przeciwko COPINH, wojny której celem jest zakończenie trwającej przez ponad dwadzieścia dwa lata naszej pracy na rzecz obrony, oporu i budowy. Dzisiejsza agresja jest dodatkowym elementem rozlicznych zastraszeń, agresji, zabójstw i kryminalizacji skierowanych przeciwko COPINH”. Organizacja zwróciła również uwagę, że od czasu zamachu na Bertę Cáceres rząd Hondurasu nie wykazał się żadnym zainteresowaniem, nie gwarantując ochrony członków sieci, przy zupełnym zlekceważeniu mandatu Międzyamerykańskiej Organizacji Praw Człowieka (IACHR), która zaleciła zastosowanie środków zapobiegawczych w tej kwestii.

Obstrukcja ta nie może uchodzić jednak za przypadkową. Rząd Hondurasu, który od kilku lat po wojskowym zamachu stanu, przeszedł w ręce nowego establishmentu związanego z Partią Narodową i wielkimi posiadaczami ziemskimi, wydaje się być punktem ogniskującym powiązania wielkiego biznesu, sił bezpieczeństwa i świata przestępczego. Najlepiej ten fakt obrazuje groteskowość śledztwa wszczętego w sprawie śmierci Berty Cáceres. Zamiast zidentyfikować prawdziwych morderców rząd Hondurasu koncentruje się na rzucaniu oskarżeń pod adresem Gustavo Castro Soto, meksykańskiego pisarza i działacza na rzecz sprawiedliwości społecznej, który był jedynym świadkiem zamachu. Castro oskarżono tym sposobem o zabicie jego wieloletniej przyjaciółki.

Lokalne władze zabroniły Castro opuszczanie Hondurasu co najmniej do 6 kwietnia 2016 roku. Po kilku dniach przebywania w areszcie, zwolniony działacz schronił się w meksykańskiej ambasadzie w stolicy Hondurasu. Zeznając przed Krajową Komisją Praw Człowieka Hondurasu, zarówno meksykańska ambasador, Dolores Jimenez jak i Castro wyrazili obawy, że oskarżenie zostanie podtrzymane i honduraski rząd będzie ostawał przy kryminalizacji mężczyzny. Castro przebywający w granicach Ambasady Meksyku w Tegucigalpa napisał do swoich przyjaciół, że pobyt w granicach placówki dyplomatycznej „nie oznacza, że jego życie nie jest w niebezpieczeństwie, tak długo jak przebywa on na honduraskiej ziemi”.

Gustavo Castro Soto, sam ranny w zamachu, mogąc zidentyfikować zabójcę Cáceres, stanowi przeszkodę dla planu honduraskiego rządu, który nękany nie gasnącym oburzeniem z powodu śmierci działaczki, wyraźnie próbował powiązać jej śmierć z rzekomym konfliktem osobistym lub konfliktem na łonie samego COPINH. Świadczą o tym początkowe ruchy dokonywane przez śledczych. Znany działacz COPINH, Aureliano Molina został uwięziony dwa dni po zamachu w związku z podejrzeniem o „zabójstwo z miłości”, pomimo, że w czasie morderstwa znajdował się dwie godziny drogi od La Esperanza. Dwaj inni przywódcy COPINH, Tomas Gomez i Sotero Echevarria byli przesłuchiwani przez kilka dni, a 15 marca ten ostatni był zagrożony aresztowaniem.

Odwaga i odporność honduraskiej władzy na krytykę bierze się ze wsparcia amerykańskiej administracji, która nie odcięła się od niedemokratycznego przewrotu sprzed 7 lat w Hondurasie, udzielając do dnia dzisiejszego pomocy wojskowej ośrodkowi władzy w Tegucigalpa, którego najbardziej wpływowi zwolennicy wykorzystują egzekucje jako narzędzie osiągania swoich celów politycznych, gospodarczych i społecznych. Posiadany status quo umożliwił bezprecedensowy w ostatnich latach atak na prawa rdzennych mieszkańców Hondurasu oraz wspólnot wiejskich. 17 marca 2016 roku przerywając niejako strefę ciszy wokół tego problemu, 62 przedstawicieli Kongresu USA wysłało list do sekretarza stanu Johna Kerry’ego, wzywając go do przeprowadzenia niezależnego dochodzenia w sprawie zamachu na Cáceres, a także do natychmiastowego zaprzestania finansowania honduraskiego sektora bezpieczeństwa celem wywarcia „prawdziwej i trwałej presji na rząd Hondurasu”.

MORDERSTWO BERTY CACERES. POWODY, PRZEBIEG I MOTYWACJE 

Obrończyni praw człowieka, praw ludności tubylczej, działaczka polityczna i ekologiczna, Berta Cáceres, została zamordowana w swoim domu w miejscowości La Esperanza w departamencie Intibucá w Hondurasie. Cáceres straciła życie na dzień przed swoimi 46. urodzinami, w czwartek 3 marca 2016 roku, gdy dwóch napastników włamało się do jej domu oddając w kierunku ofiary dwa strzały. W ataku ranny został także przyjaciel zamordowanej. Berta Cáceres była przewodniczącą Obywatelskiej Rady Ludowej i Organizacji Rdzennych Mieszkańców Hondurasu (COPINH), która zdobyła uznanie za wieloletnią walkę w obronie rdzennych mieszkańców Hondurasu oraz społeczności wiejskich siłą wywłaszczanych z tradycyjnych ziem, a także pozbawianych środków przetrwania.

Od przewrotu wojskowego z 2009 roku, który obalił demokratycznie wybranego prezydenta kraju, Manuela Zelayę, nowe władze Hondurasu związane z Partią Narodową i wielkim biznesem, rozpoczęły szereg wielkich projektów, mających destrukcyjny wpływ na szatę przyrodniczą i prowadzących do wypierania tradycyjnych społeczności. Prawie 30 procent terytorium kraju przeznaczono pod koncesje górnicze, tworząc zarazem potrzebę zapewnienia taniej energii dla przyszłych przedsięwzięć wydobywczych. Zapragnąwszy sprostać temu wymaganiu, honduraski rząd postanowił wybudować setki zapór wodnych w całym kraju, realizując po drodze plan prywatyzacji rzek, ziemi oraz wywłaszczania lokalnych społeczności.

Berta Cáceres od początku była wśród osób, które stawiły opór temu planu. Wcześniej brała czynny udział w protestach przeciwko przewrotowi z 2009 roku, toteż jednocześnie była niezwykle niepopularna w środowiskach rządowych. Walczyła również z nielegalnym wyrębem drewna. Na początku tej dekady wsparła rdzenne społeczności Miskito walczące przy współudziale organizacji Cultural Survival o zablokowanie budowy tamy Patuca III. Jej nazwisko stało się jednak szczególnie głośne w kontekście oporu Indian Lenca przeciwko budowie tamy Agua Zarca. Zapora była wspólnym projektem honduraskiej firmy Desarrollos Energéticos SA (DESA) oraz chińskiej państwowej firmy Sinohydro. Agua Zarca miała być wybudowana w obrębie rzeki Gualcarque, bez konsultacji z Indianami Lenca, co samo w sobie było pogwałceniem międzynarodowych traktatów dotyczący praw rdzennej ludności. Zapora odcięłaby dopływ wody, żywności i lekarstw dla setek Lenków, naruszając ich prawo do zrównoważonego gospodarowania.

Długi opór Lenków ze wspólnoty Rio Blanco w Hondurasie zakończył się tragicznie, kiedy honduraska armia w 106. dniu protestów ostrzelała oponentów projektu na oślep, zabijając Tomasa Garcię, przyjaciela Berty Cáceres. Przewodnicząca COPINH powiedziała wówczas, że zabójstwo było aktem „desperackiej i kryminalnej” reakcji firmy, bez ogródek zaznaczając, że rząd Hondurasu współpracuje z partnerem, którego kadra kierownicza spotykała się z ludźmi, którzy regularnie grożą śmiercią członkom COPINH. Takie groźby otrzymywał też Garcia. Żołnierz, który zabił Garcię nigdy nie został skazany, gdyż jak argumentowano, działał w samoobronie.

Krwawa i trudna kampania przyniosła jednak znaczące sukcesy. Najważniejszy partner w projekcie, Sinohydro – które wybudowało Tamę Trzech Przełomów, największą elektrownię wodną na świecie – wycofało się z projektu Agua Zarca, tłumacząc swoją rezygnację tym, iż chodzi o „poważny konflikt” oraz „kontrowersyjne nabycie gruntów i inwazję” przez lokalnego partnera. Działania COPINH osiągnęły rangę międzynarodową. Organizacje International Rivers i Friends of Earth, wezwały niemiecką firmę Voith Hydro do zakończenia udziału w programie. Cáceres odniosła kolejne sukces, gdy ciało stowarzyszone z Bankiem Światowym, Międzynarodowa Korporacja Finansowa (IFC), wycofała się z projektu Agua Zarca, powołując się na poważne obawy związane z naruszeniem praw człowieka.

Berta Cáceres stała się osobą niewygodną dla firmy i jej rządowych partnerów; otrzymywała pogróżki, podobnie jak inni liderzy COPINH i była ścigana na podstawie sfingowanych dowodów. Policja zatrzymywała ją dwukrotnie. Raz za posiadanie broni w samochodzie podczas kontroli policyjnej, innym razem za rzekome spiskowanie w celu zniszczenia mienia. Otrzymywała również groźby ze strony ochroniarzy zabezpieczających elektrownię, ochroniarzy których liczba w Hondurasie od czasu zmiany władzy osiągnęła zawrotną liczbę i dzisiaj, według Global Witness, pracowników prywatnych firm ochrony jest cztery razy więcej, aniżeli etatowych  honduraskich policjantów.

Wysiłki napiętnowania działaczki i jej inkryminacji okazały się przeciwne w skutkach od zamierzonych, kiedy w 2015 roku Berta Cáceras została wyróżniona prestiżową nagrodą Goldman Environmental Prize, uważaną za ekologiczny odpowiednik Nagrody Nobla. Przekazanie nagrody na ręce matki czworga dzieci, prowadzącej wytrwałą kampanię w jednym z najniebezpieczniejszych dla aktywistów kraju świata, umotywowano niezwykłym wysiłkiem i skutecznością w walce z jednym z największych projektów wodnych w Ameryce Środkowej oraz potężnymi właścicielami ziemskimi, a także finansowaną przez USA honduraską armią i najemniczą armią prywatnych ochroniarzy.

Cáceres uznała przekazanie nagrody na jej prywatne ręce za docenienie wysiłków całego COPINH i spodziewała się, że akt ten wzmocni tylko dotychczasowe wysiłki podejmowane przez organizację. Ktoś jednak uznał, że przyszedł czas by zamordować kobietę, której kampania ukazywała światu coraz bardziej lustrzane odbicie narastających w Hondurasie bezprawia i samowoli na styku polityki, biznesu i świata przestępczego. Wcześniej w październiku 2015 roku torturowano i zamordowano 14-letnią Maycol Rodriguez. Jej ojciec należy do czołowych działaczy COPINH. Sprawców zbrodni nie zidentyfikowano.

Groźby jakie Berta Cáceres otrzymywała od firmy, polityków i policjantów ziściły się 3 marca 2016 roku. Zamordowano ją z premedytacją, a sprawcy zbrodni działali prawdopodobnie na zlecenie. Rząd i czynniki śledcze szybko rzuciły na siebie podejrzenie obwieszczając przedwcześnie, że było to zwykłe przestępstwo kryminalne. Zabójstwo liderki COPINH potępiła Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. Ludności Tubylczej, Victoria Tauli-Corpuz: „Potępiam ten nikczemny czyn i wzywam władze Hondurasu do zbadania tej sprawy i postawienia przed wymiarem sprawiedliwości sprawców. Taka bezkarność jest całkowicie nie do przyjęcia”. Do śmierci Cáceres odniósł się również były prezydent Hondurasu, Manuel Zelaya: „zabójstwo tubylczej liderki Berty Cáceres uniemożliwia wszystkie możliwości dialogu, a odpowiedzialność za to spoczywa na obecnym prezydencie Juanie Hernandezie”.

Opracowanie: Damian Żuchowski

ŹRÓDŁA: 

1. Beverly Bell, Gustavo Castro Soto and the rigged investigation into Berta Cáceres’s assassination http://www.theecologist.org/News/news_analysis/2987447/gustavo_castro_soto_and_the_rigged_investigation_into_berta_cceress_assassination.html

2. Another COPINH Member Killed in Honduras: Nelson Garcia http://www.culturalsurvival.org/news/another-copinh-member-killed-honduras-nelson-garcia

3. Amidst Political Persecution an Indigenous Leader is Murdered in Honduras https://www.culturalsurvival.org/news/amidst-political-persecution-indigenous-leader-murdered-honduras

4. Indigenous leader slain in Honduras http://ww4report.com/node/14683

5. Environmentalist Berta Cáceres shot dead http://www.iwgia.org/news/search-news?news_id=1314

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły, Honduras, Korporacje i Instytucje, Przemoc, Wiadomości/Newsy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s